Susze, ulewy, skoki temperatur, przymrozki w maju. Klasyczne „wyczucie" przestaje wystarczać - potrzebujemy danych.
NanoSatelity to trzeci brat rodziny Elfów. Po VineyardElfie (ochrona winnicy) i WineryElfie (winiarnia), tu mamy satelitę, który patrzy na Twoje parcele co kilka dni i melduje, co się z nimi dzieje.
Od Pustkowia do Marsa - to nie metafora o kolonizacji. Chodzi o to, że technologia rolnicza idzie w górę, a my chcemy być przy tym, kiedy idzie.
Zaczęliśmy od winnicy, bo to nasze pole doświadczalne - ale susza, ulewa, przymrozek i skok temperatury nie pytają, co uprawiasz. Te same warstwy danych, które śledzą kondycję winorośli, tak samo działają w sadzie, na chmielniku i na polu. Winnice są dowodem, że system działa; resztę rolnictwa dokładamy krok po kroku.
Jest jeszcze szerszy kontekst. Od sezonu 2027 ewidencja zabiegów w rolnictwie musi być elektroniczna i maszynowo odczytywalna - rolnictwo i tak przechodzi na cyfrową dokumentację. Cyfrowa ewidencja to pierwszy krok, a warstwa satelitarna to naturalny drugi: te same parcele, ta sama mapa, tylko więcej danych.