Kiedy pękną pąki, kiedy kwitnienie, kiedy dojrzałość zbiorcza? Zamiast zgadywać po kalendarzu, można to policzyć. NanoSatelity łączy obraz satelitarny z sumą temperatur efektywnych (GDD), żeby przewidzieć kluczowe fazy rozwoju uprawy z wyprzedzeniem.
Rośliny nie liczą dni - liczą ciepło. GDD (Growing Degree Days, suma temperatur efektywnych) to skumulowana ilość ciepła powyżej progu, od którego dana uprawa zaczyna rozwój. Ta sama faza fenologiczna wypada co roku przy zbliżonej sumie GDD, nawet jeśli w kalendarzu różni się o dwa tygodnie.
Do tego dokładamy sygnał z satelity: krzywa NDVI w sezonie sama rysuje fazy - wybicie zieleni, pełnię liścia, starzenie. Zestawienie „ile ciepła + jak wygląda uprawa z góry" daje przewidywanie faz z dokładnością rzędu ±3 dni, co realnie zmienia planowanie:
GDD liczymy z danych temperatury (stacja pogodowa i modele meteo), a przebieg wegetacji - z krzywej NDVI Sentinel-2 przez cały sezon. Progi i modele dopasowujemy do rodzaju uprawy; dla winorośli mamy je najlepiej dopracowane, bo na niej testujemy system.
Ograniczenie: przewidywanie jest tak dobre, jak dane wejściowe - luki pogodowe czy zachmurzone tygodnie zwiększają niepewność. Dlatego pokazujemy prognozę faz z marginesem, nie jako sztywną datę.
Na naszej winnicy model GDD od kilku sezonów trafia w kwitnienie w oknie kilku dni - co pozwala zaplanować najważniejsze zabiegi zanim faza się zacznie, a nie gdy już trwa. Krzywa NDVI dokłada kontekst: widać, czy sezon idzie „szybko", czy się opóźnia względem poprzednich lat.
Prognoza faz przesuwa Cię z reagowania na planowanie. Zamiast orientować się, że kwitnienie już trwa, dostajesz okno kilka dni wcześniej - i zdążasz z zabiegiem ochronnym w najlepszym momencie, a nie po fakcie. Termin zbioru planujesz z wyprzedzeniem, co ułatwia załatwienie ludzi i sprzętu w szczycie sezonu. A porównanie „gdzie jesteśmy" z poprzednimi latami mówi, czy sezon idzie szybko, czy się opóźnia - i czy Twój harmonogram wymaga korekty. Krótko: mniej zaskoczeń, więcej decyzji podjętych na spokojnie.
Jedna warstwa to za mało - dane satelitarne działają najlepiej razem. Zobacz pozostałe: